Zbierz wszystkich, którzy… – gra integracyjna

Spośród wszystkich obozowiczów wybieramy 2 osoby, które zaczną grę. każdy z nich otrzymuje swoje miejsce – np. prawa strona boiska, lewa strona boiska. Pozostali obozowicze stoją na środku.
Prowadzący grę w każdej rundzie podaje poszukującym kryterium, według którego mają wybierać osoby spośród zgromadzonych na środku zawodników.
Zadaniem wybranej dwójki jest odnaleźć wśród pozostałych osób te, które spełniają dane kryterium i przetransportować je do swojego miejsca.

Przykładowe zadania:
Zbierz wszystkich, którzy… Czytaj całość…

Skradacz

Do tej gry potrzeba minimum 7 uczestników.

Zawodnicy siadają w kółku, jedna osoba w środku – zawiązujemy jej oczy.

Reszta zawodników siedzi w kółku w całkowitej ciszy. Drużynowy wskazuje kilka osób – minimum jedną, maksymalnie 4. Wskazani muszą jak najciszej podnieść się ze swoich miejsc i bezszelestnie próbować dotrzeć do osoby siedzącej w środku.

Zawodnik, który siedzi na środku w wybranym przez siebie momencie musi Czytaj całość…

Liście Dębu – gawęda na przyrzeczenie

W historii całego świata toczono wiele wojen. Wielu dzielnych wojów, rycerzy czy żołnierzy składało najwyższą ofiarę na polu walki, zostawiając tam swoje życie. Pola bitewne zawsze krwawo naznaczone do dziś pamiętają odwagę, umiejętności i poświęcenie prawdziwych bohaterów.

W średniowieczu często powtarzano legendę, jakoby sama matka natura miała stawiać pomniki tym najdzielniejszym. Ludzie zauważyli, że po każdym ciężkim boju, na polu bitwy w stosunkowo niedługim czasie wyrasta kilka młodych dębów. Drzewka te szybko miały piąć się w górę. Ich rozłożyste korzenie głęboko wdzierały się w grunt, pnie szybko obrastały zwojami, a korony zawsze były niezwykle rozłożyste i zielone. Drzewa te, choć młode zadziwiająco szybko dorównywały potęgą starym dębom rosnącym w odwiecznych borach.

Ludzie zaczęli opowiadać, że drzewa te wyrastają zawsze w miejscu, w którym padają najdzielniejsi. Dęby nie rozważały tego po której stronie walczył konkretny człowiek. Nie zważały na to, czy należał od do zwycięskiego obozu, czy też do tego, który ostatecznie w popłochu opuszczał pole bitwy. Nasiona drzew przyzywała dusza konkretnego wojownika. Tylko Ci najdzielniejsi, najbardziej zasłużenie i o najczystszych sercach zyskiwali uznanie wśród sił natury. Tylko oni otrzymywali niezwykły pomnik.

Spójrz na harcerski krzyż. Na nim także znajdują się dębowe liście. Kto wie, może te wykute w metalu odwzorowują liście prawdziwego dębu, który natura zasadziła na polu odległej bitwy. W nich zaklęta jest prawdziwa moc, siła i odwaga, a kluczem do ich odnalezienia zawsze jest czystość serca.
Bycie harcerzem stawia przed Tobą liczne wymogi. Prawo harcerskie, niczym rycerski etos wymaga nieustannej pracy nad sobą. Pamiętaj, że siłę zawsze możesz czerpać z harcerskiego krzyża i z przyjaźni tych, którzy noszą taki sam na harcerskim mundurze.

Zwykła ławka

W pewnym mieście wyremontowano rynek. Nowa nawierzchnia, okazała fontanna, kilka drzew. Nowoczesna, użyteczna przestrzeń publiczna. Rynek jakich wiele w całym kraju. Był ładny, jednak nie miał w sobie niczego charakterystycznego, niczego, co by go wyróżniało spośród setek innych.

– Może postawimy pomnik? – zaproponował jeden z radnych podczas zebrania rady miasta.
– Tylko kogo? Poety, pisarza, zasłużonego miastu polityka? – dopytywali inni.
– Takie pomniki są na każdym rynku, to nudne – zaoponował inny.
– To może jakaś forma małego placu zabaw? – padła kolejna propozycja.
– Pięć minut od rynku jest największy w mieście, więc bezsensu – skrytykowano kolejny pomysł.

Padło jeszcze wiele propozycji, innej fontanny, tablicy informacyjnej, drogowskazów z podanymi odległościami do innych miast… Żaden z pomysłów nie zyskał jednak uznania większości. Szukali czegoś niebanalnego.

W końcu padła propozycja rozpisania konkursu wśród mieszkańców.
W listach i mailach nadeszło wiele propozycji, zdecydowana większość jednak przypominała te, które radni odrzucili już w trakcie spotkania. Pozostałe również były zbyt banalne, lub wręcz absurdalne.

Spośród propozycji znalazła się jednak taka, która przemówiła do wszystkich.
„Zbudujcie ławkę, taką najzwyklejszą, ale zarazem zupełnie inną od wszystkich pozostałych…” pisał w swojej propozycji starszy mężczyzna. „…Dziś siadając na ławce w parku, czy na przystanku ludzie zupełnie nie dostrzegają osób siedzących obok nich, choć czasem dzielą ich od siebie zaledwie centymetry. Kiedyś ludzie potrafili ze sobą porozmawiać. Dziś natomiast jak się to mówi, nie wypada tak po prostu zacząć rozmowę z nieznajomą osobą. Zbudujmy więc w środku miasta ławkę, obok której stanie tablica z informacją, że usiąść na niej mogą jedynie osoby zainteresowane rozmową z drugim człowiekiem.”

Samotność jest najgorszym, co może spotkać człowieka. Czasem zwykła rozmowa z drugą osobą może przynieść niezwykłe skutki. Nie udawaj wiec, że obok Ciebie nie ma innego człowieka, bo może właśnie to on mógłby się stać kimś ważnym w Twoim życiu.

Ptaki ptakom

Ptaki ptakom

1.Wybiegani, wysłuchani, wybawieni            /A E fis
Siądźcie w koło do ogniska mego stóp        /D E A
Chcę powiedzieć wam o tamtej złej jesieni   /D E fis D
Z której przyszedł ten harcerski leśny grób /h E

Myśli mieli rozczochrane tak jak dzisiaj
I mundury te dzisiejsze mieli też
Lecz stanęli w pogotowiu, gdy padł wystrzał
I bronili tej najwyższej z wszystkich wież

Ref:

Harcerze, którym słowa na ustach zamierały /A D E
Harcerki, którym uśmiech zabrał wojny czas   /A D E Czytaj całość…

Zegarek

– Dobry wieczór, szukam prezentu dla synka – powiedział młody mężczyzna niemalże wbiegając do sklepu – najlepiej coś elektronicznego, czym będzie się mógł dłużej bawić – dodał zerkając nerwowo na zegarek. Staruszek, stojący za ladą uśmiechnął się życzliwie i zaproponował kilka zabawek. – A może miałby Pan też coś, co mógłbym dać żonie? – zagadnął młody mężczyzna, po raz kolejny przyglądając się nerwowo tarczy zegarka. – Jakiś łańcuszek albo perfumy. Sprzedawca przyjrzał mu się dokładnie przez krótką chwilkę. – Dużo pracy i mało czasu? – zagadnął. – Co? A tak, niestety – odparł mężczyzna. – Wie Pan interesy, spotkania, urwanie głowy, na nic nie ma czasu. -Uhum- mruknął staruszek, po czym, z tym samym, dobrodusznym uśmiechem, zaczął, ku zdziwieniu klienta, zabierać z lady wcześniej przyniesione zabawki. – Chyba mam coś idealnego zarówno dla Pana synka, jak i żony. Zaraz, zaraz, gdzie ja go schowałem? Jest! Proszę bardzo – powiedział staruszek kładąc na ladzie niepozorny przedmiot. – Zegarek? Zdziwił się młody mężczyzna? Ale mówiłem Panu, że szukam prezentu dla dziecka. Co ma do tego zegarek – z widoczną irytacja dopytywał się biznesmen, biorąc przedmiot do ręki. – W dodatku to coś nie działa – dodał nie próbując już nawet zamaskować oburzenia. – Myli się Pan – dobroduszny uśmiech nie znikał z twarzy staruszka. – Ten zegarek działa i to idealnie. Przekona się Pan, wystarczy, w chwili kiedy będzie Pan z synkiem i żoną zastąpić nim ten, na który bez przerwy Pan spogląda. Przekona się Pan, że będzie to idealny prezent dla nich obojga.

Mafia

Gra raczej większości harcerzy dobrze znana, jednak może komuś się reguły przydają (tak w ramach odświeżenia pamięci). Choć i reguł jest sporo, bo różne środowiska mają często swoje własne, dokoptowane zasady.

Po pierwsze żeby grać w mafię musi Was być spora gromadka – tak min. 10 osób.
Po 2 jest jeden prowadzący, który dodatkowo pełni funkcję narratora.
Uczestnicy (poza prowadzącym) siadają w kręgu, dosyć blisko, ale tak, żeby się wzajemnie nie dotykali.

Na początku każdy z uczestników musi się przedstawić, wybierając sobie jakiś zawód i krótko o sobie opowiadając. Np. Jestem kosmonautą, średnio raz do roku latam na Marsa, kolekcjonuję spadające gwiazdy i lubię słuchać muzyki. Ja jestem złomiarzem, kolekcjonuję Czytaj całość…